czwartek, 14 czerwca 2012

Rozdział 8 : wracaj.

Emily :
Harry bez słowa mnie zostawił . Nie miałam pojęcia co robić . Czy płakać , zamartwiać się a może wziąć sprawy w swoje ręce ? Niee , nie dałabym rady go odnalezć , wybrałam rozpaczanie . Zjadłam truskawki ze śmietaną i poszłam spać ... ale nadal rozmyślałam co z nim ...
Harry :
Nie było czasu na wyjaśnienia . Musiałem szybko spotkać się z tą zdzirą . Wpadłem w umówione miejsce . Zobaczyłem Daiane . Flirtowała z jakimś kolesiem . Odwróciłem wzrok i usiadłem , zamówiłem drinka . Nagle podeszła i zaczęła mamrotać :
- Oj , Hazza się pojawił , mój Hazza , nie tej dziwki . Jak zwykle wyglądasz cudownie kochanie .
-Czego chcesz ? nie mam czasu , zostawiłem Emily , bez żadnego wyjaśnienia .
- Mam coś co należy do ciebie . - nagle pokazała mi zdjęcie . Na nim najebany ja z jakąś laską w dwuznacznej sytuacji ..
- Skąd to masz ? W ogóle to nie ja ! - byłem w szoku
- Jak nie ty ... pamiętasz kilka dni temu ... klub Flash ? Ojejkuu , Hazziątko nie ma pamięci , chyba dlatego , że może ktoś dosypał mu coś do drinka ...
- Ty suko ! Oddawaj to ! Nie rozumiesz ? Kocham tylko Em , dla mnie już dawno jesteś zerem
- Spokojnie , jesteśmy w publicznym miejscu , opanuj swą energię , tygrysie . Teraz słuchaj mnie kotku , zrobisz dla mnie wszystko o co cię poproszę , dostaniesz to zdjęcie . Rozumiesz ?
Zaczęła wymieniać swe zachcianki , pierdoliła o kasie , o mnie , o Em , o nas blaaablaa . Ze łzą w oku , wkurwiony wyszedłem z klubu . Poszedłem nad wzgórze , stanąłem na brzegu i rozmyślałem co zrobić . Może gdybym przesunął się kilka centymetrów bliżej , byłoby mi lepiej , lepiej wszystkim ? Może być z Em dopóki się nie dowie , ale stracić na zawsze ... odszedłem z wzgórza i wyjąłem papierosa . Robię to tylko w złych sytuacjach . Odpaliłem , zaciągnąłem się i wyrzuciłem . Postanowiłem zadzwonić do Daiany .
- Noo , wiedziałam , że zadzwonisz .
- Dobra , mów co najpierw.
Jej żądanie było do spełnienia . Jak zwykle chodzi o kasę . Oczywiście . Pojechałem do banku , zrobiłem przelew . Była 3 w nocy , do Em oczywiście nie pojadę .. postanowiłem pochodzić po mieście . Spojrzałem na telefon . 15 nieodebranych i sms od Emily : Wracaj , boję się o ciebie , kocham xx . Po przeczytaniu łza poleciała sama . Poszedłem do mojego apartamentu , wykąpałem się i poszedłem spać .. tylko czekać na to , czy uda mi się wszystko przezwyciężyć , a może nie dam rady ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz