Wspomnienia Emily:
Kiedy dolecieliśmy na tą cudowną wyspę , nie mogłam uwierzyć . 2 tygodnie na wspaniałej wyspie z wspaniałym mężczyzną . Kiedy Hazz pokazał mi nasz hotel byłam w lekkim szoku . - Jezus Maria , mów ile zapłaciłeś za ten hotel ? - zrobiłam ogromne oczy . - Nieważne . Ważne jest to , aby tobie się podobało . - musnął mnie lekko w usta . Weszliśmy do środka . Od razu rzuciliśmy nasze walizki na ziemię i poszliśmy na taras . Piękne widoki i ogromny basen tylko dla nas .Nawet nie rozpakowaliśmy się , poszliśmy zwiedzać okolice . Kupiłam sobie t-shirt , torebkę , a Harry jak Harry bardzo dużo pierdółek . Wieczorem , tydzień potem kiedy się wykąpałam i ubrałam bardziej wieczorowo , go nie było w pokoju . Zobaczyłam karteczkę : " Przed wejściem czeka na cb pani , idz z nią . Harry xx . Zdziwiłam się .. wyszłam i ją zobaczyłam . Wypytywałam ją o co chodzi . Nie chciała powiedzieć . Nagle jej nie było , a ja zobaczyłam cudne miejsce . Lampiony , świece , kwiaty , stolik , dwa krzesła i on ...
-Harry , o co chodzi ?
- Zobaczysz - uśmiechnął się szeroko i zaprowadził do stolika .Zjedliśmy , pogadaliśmy i nagle wstał .
Podszedł do mnie i klęknął . Z pudełeczka ukazało się to:http://www.apart.pl/files/cbiz_img/img_prod1081_0_o.jpg
- Emily , wyjdziesz za mnie ? - spytał
- Oczywiście że tak . - Rozpłakałam się . Założył mi pierścionek i wziął na ręce . Potem czekała nas romantyczna noc...
______________________________________________________________________________
Nagle obudziłam się . Harry mocno chrapał , Maya płakała . - Harry ! Wstawaj ! - szturchałam go po ramieniu . - Co ? - obudził się szybko . - Maya płacze , idz zagrzej jej mleko . Wstaliśmy . Zaspana wzięłam córeczkę na ręce i próbowałam uspokoić . - Trzymaj - zaspany Hazz podał mi mleko . Ja ją karmiłam , on mnie całował po szyji . - Mówiłem ci już , że jesteś świetną mamą ? - spytał , nadal wykonując swą czynność . - Oj Harry . Przestań , czego ty uczysz Mayki ? Nagle się roześmialiśmy , Maya się uśmiechała , nadal pijąc . Taka zrąbana scenka o 3 w nocy . Ale przecież nasza rodzina jest normalnie nienormalna . Położyłam Mayę , która przed chwilą zasnęła , a ja z Hazzą poszliśmy spać . - Kocham cię - powiedział i musnął mocno w usta . Przytuliliśmy się mocno , po chwili on już chrapał a ja śmiałam się . Następnego dnia obudziłam się wyjątkowo szybko . On jeszcze spał . Poszłam się ubrać . Dzisiaj Maya kończy 7 miesięcy . Jaka ona już duża . Pamiętam jej pierwszy dzień na świecie . Poszłam do jej pokoiku . Już stała i gryzła kawałek ramy od łóżka . Wzięłam ją na ręcę . Poszłyśmy do kuchni . Nagle usłyszałam , że ktoś trzasnął drzwiami . Spojrzałam w okno . Zobaczyłam Hazzę idącego w stronę samochodu . Nie wnikałam dalej , pewnie jakieś sprawy związane z zespołem . Lecz cały dzień przesiedziałam razem z Mayą , go nie było . Było mi strasznie smutno , dzwoniłam cały dzień do niego , nie odbierał . Wieczorem wykąpałam córeczkę i położyłam spać . Sama postanowiłam się wykąpać i poszłam oglądać tv . Spojrzałam na zegarek . Dochodziła 23 . Nagle do domu wpadł Harry
- Oszalałeś ? Dziecko obudzisz !
-Siadaj .
-Co?
-Siadaj !
-Kurwa , ciszej .Mayka już śpi .
- Muszę ci coś powiedzieć .
- Słucham .
- Wyjeżdżam .
- Jak to ?
- Mam dwuletnią trasę koncertową .
- Kurwa ... - zakryłam twarz rękoma i zaczęłam płakać .
- Nie mogłem odmówić ..
- Już ! Idz ! Nie chcę cię widzieć ! Już leć na tą trasę , zapomnij o nas ! Myślałam , że jesteśmy najważniejsze , teraz wszystko się ujawnia ...
Patrzył na mnie ze łzami w oczach .
- No już ! Nie chcę cię widzieć . - krzyczałam . Nagle Maya zaczęła płakać , on do niej poszedł . Nagle miałam wiele myśli w głowie : Jak będziemy żyć ? Będziemy razem ? Damy radę ? Jak będzie ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz