Ocknęłam się zobaczyłam , że Harry słodko chrapie obok mnie . Aż musiałam zrobić mu zdjęcie . Uśmiechnęłam się sama do siebie i poszłam się ubrać . Zjadłam płatki i włączyłam telewizor . Walnęłam się na sofę i jak zwykle leniuchowałam . Lecz co chwile słyszałam , ze ktoś dzwoni do Harry'ego . Wkurzyłam się i wkońcu odebrałam sama : - Halo ? . Nic nie usłyszałam oprócz cichych oddechów . Po chwili ten ktoś się rozłączył . Sprawdziłam , że miał 5 nieodebranych od NIE ODBIERAĆ . Hmmm , ciekawa nazwa , tylko zastanawiało mnie to , co ta osoba chce od niego . Możliwe , że to była Daiana , Cóż , jak ją spotkam , nie będzie jej się chciało robić takich żartów ....
Harry :
Zorientowałem się , że spałem i nagle się wyjebałem na ziemię . Au , Emily zaczęła się śmiać z salonu a ja zrobiłem smutną minę szczeniaczka . Przybiegła do mnie . - Nic ci się nie stało ? - pocałowała mnie . Kiwnąłem głową , schyliłem się delikatnie do basenu i ochlapałem ją w twarz . - O panie Styles , ze mną się nie zadziera . - powiedziała i pchnęła mnie do wody ale zdążyłem ją szarpnąć w moją stronę . - O panno Martin , chyba coś się pani nie udało , poczym przybliżyłem się do niej i mocno pocałowałem . Nagle wyrwała mi się i poszła wysuszyć . Zrobiłem cwaniacką minę i powiedziałem sam do siebie - Jeszcze ci pokażę .... chwilę popływałem i za chwilę poszedłem się suszyć . Chyba wyrobiłem się wcześniej od Em , bo jej w pokoju jeszcze nie było ..
Emily :
Nawet nie zdążyłam dobrze wejść do naszej sypialni, a już znajdowałam się przy ścianie. Harry namiętnie mnie całował. Czułam się tak wspaniale. Zaczął całować mnie po szyi. Ściągnął ze mnie bluzkę. Wziął na ręce i delikatnie położył na łóżku. Mój chłopak znajdował się nade mną. Wspólnie pozbyliśmy się jego koszuli. Delikatnie sięgnął po mój stanik, który zaraz znajdował się na ziemi. Zdjęłam jego spodnie, a on jednym ruchem pozbył się moich. Został w samej bieliźnie, pomogłam mu pozbyć się jego bokserek i moich majtek. Byliśmy nadzy. Harry spojrzał głęboko w moje oczy.- Na pewno tego chcesz? – zapytał, na co kiwnęłam twierdząco głową.Ręce położyłam na jego lokach i przyciągnęłam go do siebie. Napajałam się jego zapachem.I się zaczęło ... chyba nie muszę mówić , co było dalej ...Położyliśmy się i spojrzałam na niego : - No cóż wygrałeś panie Styles - i pocałowałam go namiętnie . Wstaliśmy i wykąpaliśmy się RAZEM . Zeszliśmy na dół w samej bieliznie. Nagle zobaczyłam , że koło drzwi znajduję się koperta . Spojrzałam , adresowana do Harry'ego . - Hazza , do ciebie (?) podałam mu kopertę . Zaczął czytać i nagle powiedział ciche przepraszam , poszedł na górę ubrać się i wyszedł . A ja stałam jak kołek i zastanawiałam się o co chodzi ....
Kate :
Connor zrobił mi niespodziankę .Wyjechaliśmy na obrzeza londynu. Dom, pod ktory podjechaliśmy, byl bardzo ładny. Weszliśmy do srodka. Nie zdażyłam dobrze przejsc przez prog domu, gdy on przyparl mnie do sciany i zaczal delikatnie calowac.
- Conor. - przerwalam mu - jestesmy sami?- Pewnie tak, ale nie mowmy teraz o tym. Zajmijmy sie przyjemniejszymi rzeczami
Oplotlam swoje rece wokol jego szyi, on wpil sie w moje usta, objal za biodra i podniosl, polotlam swoje nogi wokol jego pasa. Nasze usta, jakby spragnione czulosci, ocieraly sie o siebie. Nasze jezyki walczyly zaciekle ze soba. Nie przerywajac pocalunku zaniosl mnie do kuchni, usadzil na blacie stolu. Oderwal sie odemnie na chwile, by zrzucic wszystko co znajdowalo sie na stole na podloge, nie zwazajac na to czy cos sie stluklo czy nie. Wrocil z powrotem do mnie, lecz nie zaczal mnie calowac tylko powoli rozbierac. Sciagnal moją marynarke i rzucil ja niedbale za siebie. Szybko uporal sie tez z moją bokserka, ktora swoje miejsce znalazla obok marynarki. Popatrzyl na mnie. Moje dlugie wlosy opadaly mi piersi, ladnie wyeksponowane w koronkowym staniku. Juz chcial go ze mnie zciagnac, ale przytrzymalam go.
Zaczęłam go rozbierać , po chwili jeszcze ja byłam w bieliznie , ale szybko uporał sie z tym . Zaczęliśmy jazdę. Starał się być delikatny , ale ja chciałam aby pokazał co potrafi . Uśmiechnął się cwaniacko i zaprezentował swe umiejętności . Byłam w niebie .... Po 30 minutach pocałowaliśmy się i zasnęliśmy w objeciach.....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz