-Przyjechałem na koncert . Kolega zaprosił mnie na afterka . Ale unikam Daiany , nie chce jej widzieć . - powiedział Francisco .
-Trzymaj się od niej z daleka - ostrzegłam go .
-Haha , wiem kochanie . - w tej chwili mnie pocałował .
Spojrzałam w prawo . Tam stał Harry ...
Harry - perspektywa :
Nie wierzyłem , w to co widzę . Patrzyła na mnie smutno w jego objęciach . - Przepraszam - usłyszałem z daleka i odeszła spokojnie od niego . Ja ze łzami w oczach wyszedłem z imprezy . Założyłem słuchawki na uszy i zacząłem biec . Nie rozglądałem się za siebie , miałem w dupie wszystko . Usiadłem na ławce w parku . Nagle zaczął padać deszcz . Zdjąłem słuchawki i zamknąłem oczy , nie zważając na to , że już byłem cały mokry . Po chwili poczułem , że ktoś mnie przytula . Otworzyłem oczy . Obok mnie siedziała zapłakana Emily . Przytuliłem ją mocno . Płakała jeszcze bardziej .
-To ten z hotelu ?
-Yhy .
-... Jesteś z nim ?
-T..N... nie wiem ..
-nie płacz . Kocham cię , bardzo . Gdybym mógł cofnąć czas wybrałbym rodzinę . Choć poznałem dużo osób w trasie , nikt mi was nie zastąpi .
-Za ile kończy się trasa ? -spytała ocierając łzy
-Za rok , dokładnie .
-Już połowa za nami , damy radę . - uśmiechnęła się do mnie .
-Nie było łatwo misiu . - zacząłem ją gilgotać .
-Przestaaaaań ! - zaczęła krzyczeć a zarazem śmiać się .
-Dobra . - pocałowałem ją .
- Im częściej się spotykamy w trasie , tym trudniej mi się z tobą pożegnać .
-Cichoo , nacieszmy się sobą .
Byłem szczęśliwy , nawet tym , że mogłem spędzić z nią jeszcze całą noc ...
Kate - perspektywa :
Byłam okropnie głodna i samotna . Podeszłam do bufetu . Kiedy jadłam brr ... coś okropnego , usłyszałam czyjąś rozmowę . Odwróciłam się i wyszczerzyłam oczy . Frrrrrrancisco ! Ale z kim on tam jest ... ? O Jezu to ta zdzira ! Postanowiłam podsłuchać ich rozmowę .
-To ty Fran ?
-Nie kurwa , królewna śnieżka
-Boże , jak ja za tobą tęskniłam!
-Daruj sobie te gierki . Nie przyjechałem do ciebie , kumpel mnie zaprosił . Miałem cię unikać , ale się nie udało - zmierzył ją wzrokiem
- Pff , mnie ? To ty ze mną zerwałeś !
-Bez powodu tego bym nie zrobił ! Nie pamiętasz co zrobiłaś ?
-To było tak dawno ...
-Nie Daiana ! Powinnaś się leczyć , jesteś psychiczna .
-Nie to nie , idę szukać tej dziwki ..
-Kogo ?!
-A takiej jednej , zrobiła sobie dziecko z Stylesem i teraz zawraca mu dupę ...
-Mówisz o Emily ? - zrobił ogromne oczy .
-To ty ją kurwa znasz /
-To moja dziewczyna ... tak jakby . -poczochrał swoje bujne włosy
-Ja pierdole ... kurwa dostaje co chce ... strzeż się jej , bo ona jest postrzelona w głowę ... przez nią Harry trafił do szpitala i ...
-wiesz co ? Mam dość tych oskarżeń , raczej to ty jest pierdolnięta w łeb maksymalnie ! Nara ...
Nagle podszedł obok mnie i nakładał nerwowo jedzenie na talerz . Po chwili spojrzał na mnie
-Czemu tak patrzysz ?
-Eeee...
-Bawisz się w detektywa czy coś , hym ? - nagle podszedł do mnie i stanął ledwie centymetr ode mnie i patrzył na mnie tymi pięknymi brązowymi oczami .
-Ja ... jestem Kate . Przyjaciółka Emily . Wiesz , przypadkiem usłyszałam twoją rozmowę z tą kretynką . To wszystko co mówiła , te oszczerstwa , to brednie . - powiedziałam patrząc cały czas w jego oczy .
-Na prawdę ? To fajnie . Francisco - pocałował mnie w dłoń , aż zrobiłam się czerwona jak burak .
-Chciałbym poznać ją bardziej , ale nigdy nie mieliśmy czasu pogadać o przyszłości ... Może mi opowiesz , bardzo mi zależy ...
-No nie wiem . - powiedziałam i spuściłam głowę , nagle dostałam smsa :
"Masz czas wolny , Babe . Poszłam do Hotelu , za bardzo się za nim stęskniłam ... będę rano "
Kate xx
-No dobra , chodź . - uśmiechnęłam się , on to odwzajemnił .....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz