2 lata pózniej . Kościół . Piękna dziewczyna w białej sukni od Chanel idąca dumnie przez dróżkę usypaną różami . Nie , to nie . To Kate . Z kim się żeni ? Z Fran . Po jakimś czasie zakochał się w niej , to chyba dobrze . Zaczęła się ceremonia , ja byłam druhną . Spojrzałam w prawo . Tak , to on , moja miłość . Uśmiechnęłam się do niego , odwzajemnił to . Bóg dał nam szansę . Daiana trafiła do psychiatryka . A my ? Żyjemy w szczęściu , on nadal jest w zespole , ja skończyłam studia i założyłam ogromną firmę odnoszącą sukcesy . Na ślub jeszcze nie pora , choć ponownie poprosił mnie o rękę . Maya to radosna czterolatka . Dziś oznajmię mu , że jestem znowu w ciąży . Mam nadzieję , że po tym paśmie wydarzeń , będziemy szczęśliwi:)
KONIEC
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz