Harry Perspektywa :
To będzie niezapomniany wieczór . Dzisiaj spotkam się ze starym kumplem . Ubrałem dżinsy , czarne conversy i białą koszulę . Kiedy podjechałem pod klub , było dużo ludzi . Klub był niesamowity - Harry ? To ty ? Siema , stary tak dawno się nie widzieliśmy ! - podszedł do mnie Conor . Zaczęliśmy gadać . Nagle wszystkich skierowało wzrokami do drzwi . Zastanowiłem się o co chodzi i spojrzałem w tą stronę i ogarnął mnie cudowny widok...
Emily Perspektywa :
Wszyscy gapili się na nas . WOW , dziwne uczucie .. szłyśmy pewnym krokiem do stolika chłopaków . Oprócz Conora było kilka osób z dawnego liceum .Nagle ujrzałam tego cudnego chłopaka. - Emily , to mój przyjaciel Harry - Hej , miło cię poznać - rzuciłam uwodzicielskie spojrzenie . -Ciebie też - uśmiechnął się i spojrzałam w jego cudne dołeczki w policzkach . - Może zatańczymy ? - zaproponowałam . Zgodził się . Przetańczyliśmy całą noc . Nie potrafiłam się uwolnić od niego . Był jak magnes . Po około 10 tańcach zatańczonych razem poszłam po drinka . Stojąc przy blacie obserwowałam sytuacje . Kate podrywała Conora , choć było widać , że go to nie interesuję , Olivka tańczyła z jakimś kolesiem po 40 , a Harry'ego nie było . Wypiłam jeszcze dwa drinki i już troszkę urywał mi się film . Chodziłam jakbym była mocno nawalona , choć wypiłam mało jak na taką imprezę .Szłam długim korytarzem i doszłam do ciemnego ubocza z dużym oknem . Zauważyłam Conora . Palił papierosa - Conor , od kiedy palisz ? - spytałam . Widać było że był mocno nawalony .- Wiesz , kotku .. ludzie się zmieniają .. ty też się zmieniłaś.. jesteś taka sexy - mamrotał - Conor , jesteś pijany , chodz , zamówię ci taksówkę - Nie , nie .. do szczęścia wystarczysz mi tylko ty .. no chodz , zabawmy się !- poczym zaczął mnię dotykać i przytulać ...
Harry Perspektywa:
Poszedłem na dwór pogadać z kolegami - Wiecie , ta dziewczyna jest niesamowita . Nie dość , że piękna to jeszcze ma cudowną osobowość - To działaj , stary! Na co czekasz ?! - doradzili mi . - Wiecie co ? Macie racje , pójdę do niej . Szedłem przez całą dyskotekę i nagle zauważyłem ciemny korytarz i dochodzące stamtąd dzwięki a raczej krzyki : POMOCY , RATUNKU ! i zacząłem biec w tamtą stronę . Zobaczyłem jak Conor obmacuje protestującą Emily . Odepchnąłem go od niej i przywaliłem mu w twarz . Zawołałem chłopaków , którzy pomogli mu wrócić do domu , a ja zająłem się Em. - Dziękuję ci . Conor od zawsze się we mnie kochał , ale nie wiedziałam , że posunie się do czegoś takiego - widziałem w jej oczach łzy i smutek . - Spokojnie , nie martw się . On był pijany , nie wiedział co robi . Na pewno nie chciał cię zranić . A poza tym nie da się oprzeć takiej pięknej dziewczynie jaką jesteś . - Puściłem do niej oczko . Pocałowała mnie w policzek - Jeszcze raz dziękuję . Wiesz , chyba będę wracać do domu , moje przyjaciółki chyba już dawno śpią . - Nie , jeszcze są , przed chwilą je widziałem . Jedna całowała się z jakimś staruszkiem . - O jezu hahaha... - zaczęła się śmiać a ja razem z nią - Może odwiozę cię ? - zaproponowałem . Zgodziła się . Wioząc ją do domu , rozmawialiśmy o wszystkim . Cały czas zgadzaliśmy się na temat różnych poglądów. Nawet na bani jest bardzo inteligentna . Kiedy podjechaliśmy pod jej dom , otwierając dzwi od auta wywaliła się na ziemie . Szybko wyszedłem jej pomóc . - Nic ci nie jest ? - pomogłem jej wstać . Zaprowadziłem ją pod dom . - Poradzisz sobie ? - spytałem - Taaa- mruknęła , poczym pożegnaliśmy się i odjechałem . Niesamowita kobieta ...
Emily Perspektywa :
Weszłam do domu choć narąbana , to i tak uradowana . Wykąpałam się , sprawdziłam zawartość kieszeni mojej kurteczki znajdując numer Hazzy . Uśmiechnęłam się , poszłam się położyć i przed snem myślałam wyłącznie o nim ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz